piątek, 5 października 2012

Od wagi...

Od wagi się zaczęło...
Stareńka waga trafiła w moje ręce kilka miesięcy temu - spodobała mi się 
właśnie dlatego, że była metalowa, bardzo odrapana i miała piękny kolor ; 
coś między jasnym turkusem a miętowym.
Wagę jedynie umyłam, bo grzech poprawiać, 
a jej kolor zainspirował mnie do pomalowania kilku drobiazgów.
Każdy przedmiot różni się odrobinę odcieniem - różnie mieszałam farby ;)

 Literę "E" ze styroduru pomalowałam farbami akrylowymi.
"Przetarcia" i zabrudzenia są oczywiście domalowane :)



 Ramka z siatką zmieniła kolor, tak jak spinacze, tag z piątką i ptaszek.
Ptaszek był po prostu brzydko pomalowany i poniewierał się kątach.
Teraz udaje żeliwnego ;)


Kaczka była w okropnym stanie, możecie mi wierzyć;
 teraz lepiej wygląda, a przynajmniej nie wylądowała w koszu.
Świecznik otrzymałam w prezencie (był pomalowany złotą farbą) 
ze słowami " ty już coś z niego zrobisz :)) 
Do towarzystwa podmalowałam jeszcze dwa mniejsze świeczniki.
Muszę dokupić świeczki :))


Te małe ptaszki w koronie to pomalowane świeczki :D

21 komentarzy:

  1. śliczne, no i co tu dużo gadać....czy tylko akrylowe się nadają do malowania takich rzeczy ? czy trzeba zabezpieczyć lakierem ?

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne pomysły:) efektowne;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już odpowiadam :)
    Farba akrylowa jest trwała, trzeba dobrze odtłuścić przedmiot, przetrzeć drobnym papierem ściernym, umyć, wysuszyć i można malować.Gąbeczka lub lepiej miękki pędzelek. Lakier już niepotrzebny. Po kilku latach zmienia kolor, żółknie...
    Kupiłam turkusowy, mocny kolor z mieszalnika, akryl(firmy nie pamiętam), potem rozbielałam matowym "Bakrylexem" (emalia do drewna i metalu) Polecam! Wystarczyło tylko kilka kropel akryli tzw.artystycznych by uzyskać pożądany odcień i gotowe!
    Lepiej zrobić przedtem małą próbkę, bo farby mogą się zważyć...podobno:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo efektowne to "postarzenia". Klimatycznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowna waga Elu, a nie mogę nie dodać,że jesteś mistrzem postarzania- efekt starych żeliwności wyszedł ci genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne przedmioty :) Ten kolor jest niesamowity.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię przedmioty w tym kolorze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aaaaa... malunki są świetne, zwłaszcza ta literka, ale waga!!! Jest rewelacyjna wprost - no dałabym sobie coś chyba uciąc za taką! Zazdroszczę straszliwie, bo ja na cos takiego poluję już od dawna i z zerowym szczęsciem :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. czuję miętę do wszystkiego :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Świeczniki i ptaszki są w moim stylu.Ja też chcę.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz talent do pędzla i farbki zdecydowanie. Cokolwiek chcesz wykonać przy ich użyciu wychodzi super.

    OdpowiedzUsuń
  12. pięknie, u mnie też sie po woli mietowo robi, ale bardzo, bardzo powoli.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow! Waga fantastyczna! Działa?:) W literce jestem zakochana bez pamięci - jest świetna. I reszta prac również. Co do koloru, to chyba zacznę większą sympatią darzyć framugi mojego okna w pracy, bo jest w podobnej kolorystyce i ma oryginalne starociowe przetarcia:)))) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super !!! Wszystko pięknie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O matko jaka piękna!! I Wszystkie inne dodatki też!! Jak ja strasznie ostatnio zachorowałam na miętę :))) Zazdroszczę Ci tej łatwości w przerabianiu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piekna waga :)) , reszt w tych pieknych kolorach pieknie sie prezentuje
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  17. waga..............poległam i ta literka:)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ptaszki i świeczniki wygladaja cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ptaszki i świeczniki wygladaja cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie ma to jak się zainspirować!Wszystko przyciąga wzrok,miłe kolory i ładnie postarzone drobiazgi.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ładne kolorki:-)
    Zapraszam do siebie
    http://mymilkahome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń